W sumie ciekawe, czy obecna…

W sumie ciekawe, czy obecna młodzież wie, jak niezwykłe i głośne dźwięki wydawały Fiaty 126p, czy może myślą, że robiły zwykłe brum brum nie wyróżniające się. A ten charakterystyczny hałas słyszany bez przerwy przez kilkadziesiąt lat, wszędzie, gdzie były drogi, to nieco zapomniany, a dawniej nieodłączny element naszej polskiej codzienności. #gimbynieznajo #samochody #126p #motoryzacja #nostalgia #kiedystobylo Czytaj dalej...

Jakiś czas temu wygrałem…

Jakiś czas temu wygrałem #rozdajo, które zorganizował Mireczek @Foxio. W ramach nagrody mój samochód został umyty, wypolerowany i nawoskowany. Nie byłbym sobą gdybym nie podzielił się z Wami fenomenalnym moim zdaniem efektem. Wczoraj mogłem obserwować jak mój Focus nabiera połysku dzięki relacji z pracy i już widziałem, że lakier na drzwiach otrzymał nowe życie. Po dotarciu na miejsce gdy samochód został skończony efekt przebił moje najśmielsze oczekiwania! Zbliżają się cieplejsze miesiące i to świetny moment żeby zadbać o kondycję lakieru co by blask słońca oślepiał zazdrosnego somsiada (✌ ゚ ∀ ゚)☞ Chciałbym serdecznie polecić @Foxio – zna się na tym co robi i warto powierzyć mu furę! Zamieszczę w komentarzu kilka kolejnych fotek – małe #chwalesie. Odsyłam do fanpage’a Wypolerowany, na którym można znaleźć większą liczbę realizacji tego Mireczka: https://www.facebook.com/wypolerowany/ #chwalesie #samochody #motoryzacja #detailing #autodetailing #wroclaw Czytaj dalej...

No siema #motomirki chciałbym…

No siema #motomirki chciałbym podsumować moją przygodę z zakupem motocykla z dupy, ku przestrodze. TL:DR pokaż spoiler Kupiłem moto za 5.7k wsadziłem w niego 10k No to tak, pojechałem w tamtym roku we wrześniu kupić moto, z kumplem co by mnie w razie W powstrzymał od zakupu pod wpływem emocji i to było dobre. Pojechaliśmy, obejrzeliśmy, ja się wuja znałem bo to pierwszy moto w życiu. Kumpel już tam parę miał, dobra, bierzemy (i to był błąd xD, nigdy ale to przenigdy nie jedź kupować moto bez mechanika). Jeździłem nim do Grudnia bo była pogoda, no i zimowanie. Wiedziałem że będzie trzeba gaźniki wyregulować bo bardzo dużo palił, kupiłem sobie trochę gratów do niego, kierownica, manetki, klamki, końcówki kierownicy takie tam, 1.5k. No dobra, trudno, chciałem to mam. Szukam warsztatu, jeden że nie, drugi że nie, trzeci też że nie. Odpuściłem, minął miesiąc, dobra kufa gaźniki. Dzwonię warsztat niedaleko, zgodzili się, to sramto i owamto (regulacja gaźników + zestawy naprawcze, kapiel w wannie wymiana kosza sprzęgła, musiałem kupić nowe bo zjechane, montarz tych moich części, parę razy wymiana oleju, pękła jedna linka, druga, standard w moto z 20 lat, uszczelki, montarz tarcz na zegarach, pierdolenie się z wskazówkami bo się srały, huje muje, dzikie węże) wszystko podliczone według cennika, 4k, liczyłem się z tym. Na sam koniec poprosiłem o wymianę łańcucha i zębatek i otworzyłem puszkę pandory, okazało się że silnik coś blokuje przy kreceniu, po nitce do kłębka, znaleźli pęknięty blok silnika no i dupa zbita, silnik do wymiany to mnie podłamało. Dobra kufa, już tyle weszło, robię do końca, znalazłem silnik 1.7k z wysyłką, wyjęcie starego + montaż plus znowu gaźniki 2k. To wiedziałem przed demontażem. W sumie w warsztacie zostawiłem 6k, swoich w częściach wsadziłem ponad 4k, suma summarum ponad 16k za motocykl z 2000r, ktory z tego rocznika to ma tylko ramę i kierunkowskazy już tylko. Po co to piszę? To wszystko jest nie istotne, jeżeli czytasz to i miałeś podobnie, to chcę Ci powiedzieć to nie ma znaczenia a wiesz dlaczego? Wsiadłem dziś na niego, po 4 msc odpaliłem poczułem znów to mrowienie na jajkach przy 9k obrotach i te 10k co wpakowałem przestały się liczyć. To jest zajawka, sprawia frajdę, a hajs jest a jutro go nie ma. Chciałem mieć Horneta z pierwszego wydania to mam, na jesień o ile tego złomu nie rozpierdole na zakręcie oddam go znowu do warsztatu i przejdzie piaskowanie ramy i malowanie i pewnie znowu wsadzę w niego 4k i hui. Mam 34 lata, a cieszę się jak dziecko za każdym razem jak mogę się nawet te 3-4km przejechać na motocyklu tak jak dziś. A syn czy córka jak widzą jak jadę obok nich na motocyklu (żona autem z dziećmi z tyłu), to są takie uśmiechnięte i cieszą się że sprawia mi to ogromną radość i czuję się wspaniale. Trochę się tym #tatacontent chwalę, ale serio, ilu znacie Czytaj dalej...

​Toyota Mirai. Cena w Polsce z dwójką z przodu

Czy się to komuś podoba, czy nie, w ostatnich miesiącach wyraźnie przyspieszyło elektryfikowanie motoryzacji. Większość nowych lub zapowiadanych modeli samochodów to auta na prąd (oznaczane skrótem BEV), częściowo na prąd (hybrydy plug-in, PHEV) lub prądem wspomagane (hybrydy klasyczne HEV oraz tzw. „miękkie”, mild-hybrid, MHEV). Jak wiadomo, pionierem i liderem technologii hybrydowej jest Toyota, która równocześnie mocno lansuje też napęd wodorowy, alternatywny wobec wyżej wymienionych rozwiązań i kto wie czy nie najbardziej przyszłościowy. Czytaj dalej...